Sean Strickland nie zamierza udawać, że walka z Khamzatem Chimaevem to dla niego zwykły sportowy pojedynek.
W nagraniu opublikowanym przez MMA Junkie były mistrz UFC został zapytany o najgorszą rzecz związaną z walką z Khamzatem. Strickland odpowiedział, że przy innych rywalach potrafił po wszystkim okazać szacunek. Wspomniał między innymi Dricusa Du Plessisa i Anthony’ego Hernandeza.
Przy Chimaevie ma być inaczej. Amerykanin stwierdził, że po tej walce nie będzie zgody ani przybijania piątek. Według niego obaj zostaną wrogami niezależnie od wyniku.
Strickland i Chimaev mają zmierzyć się 9 maja na gali UFC 328 w Newark. Biorąc pod uwagę ich wcześniejsze zaczepki, fight week może być mocno nerwowy.



